To koniec…?!

Koniec wyprawy, która mimo szczegółowego planowania zaskakiwała nas na każdym kroku. Wyprawy, która trwała 7 miesięcy, ale czas płynął inaczej. Ocean Atlantycki i Morze Karaibskie- łącznie 4800 mil morskich pod żaglami i 12989 kilometrów z plecakiem przez 10 krajów. W dżungli, po górskich szlakach powyżej 5000 metrów n.p.m., po drogach oraz ogromnych miastach Ameryki Środkowej i Południowej. Podczas tej wyprawy na drugim końcu świata zostawiliśmy część siebie, spotkaliśmy na bezdrożach niezwykłych ludzi, podróżników oraz miejscowych, przez co dziś zupełnie w inny sposób patrzymy na problemy codziennego życia. Wiele z nich uległo przewartościowaniu i stały się mniej istotne. Zobaczyliśmy dużo, ale nie wszystko, co planowaliśmy i z tego powodu Ameryka Południowa to kontynent, na który z pewnością będziemy chcieli wrócić. Dziś dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali i pomagali na różnych etapach podróży, wszystkim, dzięki którym nasza wyprawa w ogóle była możliwa. Naszym patronom, sponsorom, partnerom, przyjaciołom, rodzinie, oraz czytelnikom naszego bloga, którzy mocno trzymali za nas kciuki. Motywowaliście nas do realizacji wszystkich celów założonych w naszym projekcie. Powrót nie oznacza dla nas końca wyprawy. To początek podążania podróżniczym szlakiem, na którym mamy nadzieję, będziecie nam towarzyszyć.


DZIĘKUJEMY !

Krakowskiemu Hospicjum dla Dzieci im. ks. J. Tischnera za współpracę w ramach Akcji Charytatywnej

Kartka z podróży Wszystkim, którzy wsparli naszą Akcję Charytatywną, zamawiając pocztówki z wyprawy. Dzięki Wam udało się zebrać 1290,90 zł, które przekazaliśmy dnia 31.07.2018 r. na realizację celów statutowych Krakowskiego Hospicjum dla Dzieci im. ks. J. Tischnera !

https://www.hospicjumtischnera.org/

Redakcji Miesięcznika Poznaj Świat za objęcie patronatem medialnym naszego projektu.

https://www.poznaj-swiat.pl

 

Albinowi i Klubowi Podróżników Śródziemie za patronat medialny i wsparcie na każdym etapie naszej wyprawy.

https://klubpodroznikow.com/

Tawernie Żeglarskiej Stary Port za patronat medialny i kibicowanie nam przez cały czas trwania podróży.

 http://www.staryport.com.pl/tawerna-krakow/o-tawernie.html

Właścicielom Zajazdu pod Caryńską za medialne i finansowe wsparcie wyprawy.

https://carynska.pl/

Grupie Rekonstrukcji Historycznej 42 RMC L-Coy za panel słoneczny, filtry do wody, GPS Tracker oraz treningi z technik survivalowych.

http://dpm-soldier.pl/42rmc/

Prezesowi firmy ABM Solid S.A. za wsparcie finansowe projektu.

http://www.abmsolid.eu/

Panu Piotrowi  za pomoc w prowadzeniu naszej strony internetowej.

http://maslanica.pl/

Kpt. Markowi za motywację do walki o realizację naszych podróżniczych planów i dopingowanie w rozwijaniu naszych pasji.

http://marekrajtar.pl/

Naszym rodzinom i przyjaciołom za wiarę w nasze siły, pomoc, wsparcie i wyrozumiałość. Dziękujemy, że jesteście!

Przesympatycznemu Kapitanowi jachtu Cementina i jego załodze za gościnę na starcie naszej wyprawy!

Pewnej polskiej załodze, dzięki której spędziliśmy wspaniały czas w Hiszpanii. Dziękujemy za zaproszenie nas do Waszego żeglarskiego świata, za naukę pracy na jachcie, wspieranie nas w walce o nasze marzenia!

Tomkowi i Reginie za wspólne odkrywanie egzotycznych zakątków Barbadosu!

Polskim rodzinom spotkanym na Martynice, dzięki którym Karaiby nabrały dla nas szczególnego znaczenia!

Ekipie spotkanej w Spanish by the River w Panamie. Dzięki Wam nasz pobyt w tym kraju stał się magiczny!

https://spanishatlocations.com/

Szczególne podziękowania dla Piotrka i jego wspaniałej żony za pomoc w organizacji dalszych etapów podróży!

Załodze hostelu Lake View w Kolumbii, szczególnie Davidowi i jego żonie za gościnę i pokazanie nam przepięknych okolic Guatape.

http://www.lakeviewhostel.com/

Karolinie, za gościnę w stolicy kolumbijskiej salsy!

https://kosmosomos.wordpress.com/

Właścicielowi pewnej górskiej chaty w Ekwadorze, która stała się dla nas domem na długi czas!

https://cotopaxi-travel.com

Chilijskim kierowcom, dzięki którym przemierzyliśmy ponad 3 000 km autostopem!

Wspaniałym couchsurfer‘om z Santiago, dzięki którym nasz pobyt w stolicy Chile był pełen wrażeń!

Wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki! Wszystkim wspaniałym ludziom, których spotkaliśmy !

Bez Was by się nie udało!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *